Szukaj

Miejsca

Terra Madre Day i Wigilia w 12 odsłonach

Lokalne produkty, świadomość konsumpcyjna oraz odpowiedzialna produkcja wysokiej jakości żywności - te idee popierać będę zawsze. I tym kieruje się koncepcja Terra Madre, której poświęcone są dzisiejsze spotkania slowfoodowe w blisko 150 krajach na całym świecie. Z tej okazji Slow Food Cracovia zorganizowała warsztaty kulinarne - w których miałam okazję uczestniczyć.

NATURA FOOD 2012 w moim obiektywie

Minął rok, odkąd zawitałam w Łodzi podczas IV edycji Natura Food. Tegoroczne Targi zapowiadały się równie interesująco. Wystawcy i odwiedzający doczekali się nowoczesnej hali, a organizatorzy zapewnili atrakcyjny program towarzyszący. Muszę przyznać - nie zawiodłam się!

Ale po kolei.

NATURA FOOD 2012. Krótki przewodnik

Za niespełna dwa tygodnie, 12 października rozpoczyna się V edycja Targów Naturalnej Żywności NATURA FOOD. Jak wiecie, ArtKulinaria objęły patronat nad tym wydarzeniem. Słowem wstępu o Targach zapoznałam Was w -> tym wpisie. Dzisiaj natomiast chciałabym przybliżyć skrót informacji dotyczących tego, co warto na Targach zobaczyć.

U schyłku lata. Lanckorona

Schyłek lata i początek jesieni mają w sobie tyle łagodnego ciepła, że mimowolnie ulegam ich hipnotycznej wręcz magii.
Chcę zrywać jabłka, leżeć na trawie i pozwolić słońcu muskać moją skórę.
Mogłabym być tą porą roku.

Lanckorona i jej zatrzymany w czasie anturaż sprzyjają chęci chwilowego zwolnienia, złapania oddechu i niewymuszonego istnienia. Niech taką pozostanie jak najdłużej.

Wczesnym rankiem w porcie

Niegdyś mała, portowa wioska, dzisiaj nadmorski kurort. Jastarnia. Na poszukiwanie bałtyckich ryb sierpień nie był może najszczęśliwszym czasem. Ale ponieważ postawiłam w te wakacje na maksymalny wypoczynek, moja noga nie postanęła nad morzem dalej, jak w promieniu kilometra - co nie było tak naprawdę specjalnym wyczynem - szerokość Półwyspu Helskiego w tym miejscu wynosi dokładnie tyle. Zatem, nie licząc kilku rowerowych wypadów wzdłuż zatoki i spaceru brzegiem morza do sąsiedniej Juraty - mogłam polegać tylko na Jastarnianym porcie.

Pocztówki z Jastarni

Nietrudno było zaszczepić we mnie upodobanie do tego miejsca nad Bałtykiem. Rafał, jako dziecko spędzał tu prawie każde swoje wakacje, tutaj pojechaliśmy na pierwsze - nasze wspólne i tutaj na pierwsze wakacje zabraliśmy naszą córkę.

Sentyment mocno się zakorzenił w naszych umysłach i pozostaje mieć tylko nadzieję, że ta część Bałtyku nie ulegnie postępującej wciąż, maksymalnej komercjalizacji. Dlatego w pocztówkach chcę zatrzymać tą naurokliwszą i wolną od zgiełku część Jastarni...